Duży pożar pustostanu w Poznaniu.

Kilkanaście godzin nierównej walki z pustostanem to obraz wtorkowego (29.08) pożaru pustostanu na Łazarzu. Ogień pojawił się nagle, a wysoki na kilkanaście metrów słup oraz gęsty dym był zauważalny z odległości kilku kilometrów. 

Wszystko zaczęło się około godziny 3:00 przy ul. Kolejowej w Poznaniu, gdzie w bliskiej odległości do domów jednorodzinnych płonął lokalny pustostan. Na miejscu panowały trudne warunki wynikające z powstałej w wyniku pojawienia się ognia wysokiej temperatury oraz wiatru, który w każdej chwili może przenieść się na zamieszkałe domostwa. Dlatego też natychmiast ewakuowano wszystkich mieszkańców, dzięki temu zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej mogły rozpocząć podawanie wody w natarciu na płonący budynek. Chciano w ten sposób zapobiec rozprzestrzenianiu się ognia na pobliskie obiekty. Dzięki sprawnym działaniom opanowano pożar, w międzyczasie od wysokiej temperatury budynek częściowo się zawalił. Następnie rozpoczęto powolne dogaszanie budynku i sprawdzenia pogorzeliska, na szczęście nie znaleziono żadnych poszkodowanych.

Sprawę bada teraz policja, gdyż nieznane są przyczyny pojawienia się ognia. Pustostan, który się w większości spalił to pozostałości po młynie parowym i innych budynkach pochodzących z końca XIX wieku. Młyn i kotłownia miały zostać wyburzone już w zeszłym roku, gdyż nie zachowały jednolitej architektury. Natomiast reszta chroniona była przez konserwatora, jednak częściowo nadpalone zostały inne budynki w tym dawny spichlerz. Sami mieszkańcy już teraz mówią o podpaleniu, gdyż stare nieużytki na tym terenie bardzo często brały udział w pożarach.