Kiedy miał miejsce największy pożar lasu w Polsce?

Wydarzenie to miało miejsce dokładnie 26 lat temu, kiedy to 26 sierpnia 1992 około godziny 14 ropoczął się ogromny pożar lasu w Kuźni Raciborskiej. Jest to największy pożar jaki miał miejsce w historii powojennej Polski jeżeli chodzi o obszary leśne. Pożar dostrzeżono w okolicy miejscowości Solarnia, tuż przy torach kolejowych między Raciborzem, a Kędzierzynem – Koźlem. 

Przyczyną wystąpienia ognia, którą wskazuje się do dziś są iskry pochodzące z zablokowanych kół zbliżającego się do stacji pociągu. Ogień prowadził swoją ekspansję bardzo szybko, głównie przez wzgląd na sprzyjające warunki w postaci niezwykle niskiej wilgotności ściółki leśnej oraz temperatur dochodzących do blisko 40 stopni Celsjusza. Początkowa nierówna walka sprawiła, że pożar objął w ciągu 48 godzin już dwa tysiące hektarów lasu, a w skrajnym momencie płomienie rozprzestrzeniały się w tempie 10 hektarów na minutę. Dopiero w czwartym dniu trwania akcji gaśniczej udało się opanować rozprzestrzenianie się ognia. Patrząc na zasięg wydaje się to wręcz niewyobrażalnie wielki pożar, gdyż zmierzony obwód objął 120 km i ciągnął się w linii prostej z południa na północ na odległość 36 km. W gaszeniu pożaru i likwidowaniu pozostałości brało udział 13 tys. osób, z czego 4700 to strażacy, 3200 żołnierzy, 650 funkcjonariuszy policji, 1120 pracowników obrony cywilnej, 1150 leśników. Użyto także sprzętu ratowniczo – gaśniczego w postaci 1100 samochodów pożarniczych, 8 śmigłowców, 12 pługów, czołgów i spychaczy, 26 samolotów gaśniczych oraz 50 cystern kolejowych z wodą oraz 6 lokomotyw.

W wyniku pożaru zniszczonych zostało 26 motopomp oraz 15 pojazdów gaśniczych. W akcji wzięli udział strażacy z jednostek z całej Polski, niestety nie zabrakło też ofiar. W ogniu zginęło dwóch strażaków, a do okolicznych szpitali przewieziono 50 osób. Szczęśliwie pożar opanowano, zabezpieczono też 40 tysięcy hektarów lasu i to właśnie dzięki sprawnym działaniom strażaków udało się ochronić okoliczne domy oraz budynki gospodarcze. Mimo opanowania pożaru w kilka dni, dogaszanie pogorzeliska trwało do połowy września. O podobnym zdarzeniu pisaliśmy w innym artykule.