Tragiczny wypadek pod Ostrołęką.

Niedziela to pracowity czas dla strażaków z okolic Ostrołęki. Bardzo groźny wypadek miał miejsce w godzinach popołudniowych w miejscowości Kołaki na styku powiatów: makowskiego oraz ostrołęckiego. Auto marki Audi na warszawskich numerach rejestracyjnych zderzyło się czołowo z nadjeżdżającym z przeciwka autobusem. W wyniku wypadku śmierć poniosła jedna osoba. 

Wypadek miał miejsce tuż przed godziną 13 na drodze Ostrołęka – Różan. Kierowca prowadzący auto osobowe na jednym z zakrętów zjechał na przeciwległy pas i zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym autobusem. Początkowo nie ustalono przyczyn wypadku, przybyli na miejsce policjanci rozpoczęli rozeznanie na miejscu zdarzenia. Szybko ustalono, że kierujący Audi A6 prowadził auto w kierunku Warszawy, auto na jednym z zakrętów zjechało na przeciwległy pas, a następnie zderzyło się z jadącym z naprzeciwka autobusem. Autobus podczas uderzenia wjechał do pobliskiego rowu i wywrócił się na jeden bok. Siła uderzenia była tak silna, że auto zostało doszczętnie zniszczone. Na zdjęciach zaprezentowanych na jednym z portali działających w Ostrołęce możemy zobaczyć przerażające skutki wypadku. W wyniku uderzenia pojazd osobowy został niemal całkowicie zniszczony. Na miejscu zginął kierujący autem, który nie miał żadnych szans na przeżycie. Na miejscu reanimowano podróżującą audi kobietę, którą przetransportowano śmigłowcem LPR do szpitala. Oprócz dwójki dorosłych w pojeździe podróżowała dwójka dzieci w wieku 2 oraz 9 lat. Dzieci przewieziono do komendy w Ostrołęce, gdzie czekały na swoich bliskich pod opieką psychologa. Natomiast wśród podróżujących autokarem, 11 spośród 25 osób doznało obrażeń wymagających przewiezienia do szpitala.

W wyniku zdarzenia strażacy mieli pełne ręce pracy. Usuwanie skutków oraz pomiary na miejscu innych służb zajęły łącznie 6 godzin. Ruch na tym odcinku przywrócono przed godziną 20. Państwowa Straż Pożarna oraz inne służby ratownicze apelują w tym miejscu o rozsądek za kierownicą. Często to zbyt szybka jazda prowadzi do tragedii, których można było uniknąć. Pamiętajmy, że kierując autem jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za siebie, ale też pasażerów oraz innych uczestników ruchu drogowego.